Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1397
Było: 22.04.2026 04:36:56
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Harry Potter i Mroczna Magia
Po tragicznych wydarzeniach w gmachu Ministerstwa Magii gdzie zginął ojciec chrzestny Harry'ego - Syriusz - w chłopcu budzą się pokłady Mrocznej Magii, która niekontrolowana wyniszcza jego ciało jak i umysł.
Autor: Prefix użytkownikaFantasya
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 18388 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4].
[NZ] HP i Mroczna Magia 1/?
Po tragicznych wydarzeniach w gmachu Ministerstwa Magii, gdzie zginął ojciec chrzestny Harry'ego - Syriusz - w chłopcu budzą się pokłady Mrocznej Magii, która niekontrolowana wyniszcza jego ciało jak i umysł.
***


- A ty dokąd się wybierasz? - brunet usłyszał za sobą głos i odwrócił się gwałtownie.
- Jak najdalej stąd. Puszczaj! - starał się wyszarpać, ale nie miał dość siły, nie jadł bowiem od dwóch dni.
- Nie masz dokąd pójść. Na nasze nieszczęście my jesteśmy twoją jedyną rodziną, pokrako - kuzyn nie dawał za wygraną.
- A od kiedy tak się mną interesujesz? Daj mi spokój, puszczaj kretynie! - Harry już nie ukrywał złości.
- Wcale się tobą nie interesuję, tylko dobrze się bawię, gdy patrzę jak cierpisz - obleśny uśmiech zagościł na tłustej twarzy Dudleya.
- Popaprany sadysta! Nie dotykaj mnie tymi ohydnymi łapskami! - złość chłopaka wylała się z niego gwałtownie.
Nagle podmuch mocy magicznej sprawił, iż żarówki pękły, szyby w oknach zatelepały złowieszczo, by za chwilę roztrzaskać się na tysiące małych, błyszczących kawałeczków. Wszyscy domownicy patrzyli z wymalowanym szokiem na twarzach. Nawet Harry nie wiedział, co się przed chwilą stało. Szybko się otrząsnął i korzystając z okazji, iż kuzyn już go nie trzyma, wyszedł z domu. Będąc już na zewnątrz, puścił się biegiem przed siebie, ciągnąc za sobą kufer. Nie wiedział dokąd ma iść. Chłopak pomyślał, że mógłby wysłać list do Rona i Hermiony z prośbą o pomoc.
Usiadł na ławeczce w opustoszałej części miasta, wyjął potrzebne rzeczy i zaczął pisać.

Drodzy Przyjaciele!
Uciekłem z domu, przepraszam, ale nie mogłem tam dłużej wytrzymać po tym, jak kuzyn mnie pobił. Nie wiem też co się stało, bo gdy wpadłem w złość, to niewątpliwie było to coś dziwnego. Szczegóły opowiem Wam osobiście. Czy moglibyście mi jakoś pomóc?
Pozdrawiam,
Harry.


- Hedwigo, wiesz do kogo - mówiąc to, przywiązał list do sowiej nóżki i patrzył jak z gracją odlatuje.
Po chwili sowa zniknęła za horyzontem, a Harry został sam ze swoimi myślami.
Wracał do tego pamiętnego dnia, gdy zginął Syriusz. Często miewał koszmary, w których przeżywał od nowa scenę, gdy Bellatrix trafia prosto w Syriusza czarem uśmiercającym. Wiedział, że rozpamiętując to przysparza sobie cierpień, ale nie chciał o nim zapomnieć i w gruncie rzeczy obwiniał siebie za jego śmierć. Gdyby mógł cofnąć czas... No właśnie...gdyby mógł, ale doskonale wie, że nie może. Tylko starał się jakoś usprawiedliwić przed samym sobą; jednak wiedział, że to daremne.
- Co ja mam teraz zrobić? - powiedział do siebie, lecz wiedział, iż nie otrzyma odpowiedzi.
Wstał i zaczął iść przed siebie nadal myśląc, co by było gdyby. Sam nie wie jak długo szedł, nawet nie znał celu swej wędrówki. Zaczynało się ściemniać, a z własnego doświadczenia wiedział, że nocą włócząc się po mieście bez celu nie czeka go nic dobrego.
Nagle coś usłyszał, jakby samochód, ale nie widział żadnego. Spojrzał do góry i widząc to, uśmiechnął się szeroko. Z latającego pojazdu wychylały się cztery osoby - Ron, Fred, George i o dziwo pan Weasley, który siedział za kierownicą owego samochodu.
- Co tak stoisz chłopcze? Wsiadaj - powiedział pan Weasley, lądując samochodem nieopodal Harry'ego.
- Cześć Harry - powiedzieli w tym samym czasie bliźniacy.
Z samochodu wyszedł ojciec chłopców i Ron, który szybko do niego podszedł z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
- Stary, jak ty wyglądasz? - teraz dało się usłyszeć przerażenie wraz ze złością na sprawcę takiego stanu przyjaciela. - Zapłaci za to ten cholerny mugol!
- Ron, język - upomniał go pan Weasley. Rudzielec puścił tą uwagę mimo uszu i nadal wypatrywał w przyjacielu innych oznak pobicia.
- Nic mi nie jest - zaprzeczył Harry wiedząc, że sam siebie okłamuje. Czuł się strasznie, ale nie chciał martwić innych swoimi problemami. - Jestem zmęczony, możemy już ruszyć?
- Jasne, chodź - chłopak pociągnął bruneta w stronę samochodu. - Opowiesz wszystko kiedy indziej. Jak odpoczniesz - sprecyzował.
W czasie jak chłopcy rozmawiali, starszy Weasley zdołał włożyć rzeczy chłopaka do bagażnika samochodu. Gdy byli już wszyscy w środku, nadleciała sowa z wiadomością dla ojca chłopców. Twarz czytającego stężała i nie wyrażała kompletnie nic, może poza lekkim przerażeniem, ale tego brunet już nie był pewien. To nie powinno go interesować, więc udawał, że niczego nie zauważył.
Harry czuł się strasznie zmęczony. Starał się utrzymać świadomość, by w razie potrzeby móc odpowiedzieć na pytania innych. Długo walczył z sennością, ale walka z góry była skazana na klęskę; był wyczerpany nie tylko fizycznie, ale też i magicznie. Siedział na tylnym siedzeniu, jednym uchem słuchając kłótni bliźniaków z Ronem i ciche upomnienia pana Weasleya. Ktoś zapytał go o zdanie, lecz nie dane było mu już usłyszeć pytania nim zasnął.

***


Chłopak powoli wyrywał się ze snu, który go zaniepokoił. Otworzył powoli oczy i zdał sobie sprawę, iż leży w ciepłym łóżku. Mimowolnie spojrzał w duże okno, za którym była piękna, słoneczna pogoda, typowa dla sierpnia. Obudził się już całkowicie i usiadł na łóżku. Od niepamiętnych czasów tak dobrze nie spał, nie mając koszmarów, lecz normalny sen. O ile mogąc zaliczyć do normalnych sen, którego bohaterem była postać ukryta w cieniu, mówiąca do niego uspokajające słowa ciepłym i melodyjnym głosem. Miał wrażenie, że już ten głos słyszał, ale nie wiedział gdzie i do kogo mógł należeć. Myśląc o tym, usłyszał delikatne pukanie i dźwięk towarzyszący powoli otwieranym drzwiom. Zza drzwi wychyliły się dwie postaci - Ron i Hermiona. Prawie uśmiechnął się na ten widok, bo niby kogo innego nie mógł się spodziewać od razu po pobudce.
- Skąd wiedzieliście, że już nie śpię? - zapytał brunet zaintrygowany, a na twarzach przyjaciół pojawił się smutek. - Ej, co jest? Co to za miny?
Dziewczyna wskazała palcem na obraz wiszący nad łóżkiem, na którym był właśnie Harry. To był portret...
- Syriusz... - szepnął Harry, a portret się tylko uśmiechnął lekko i zniknął za ramą. - Nie jestem w Norze, prawda?
- Nie. Harry my chcieliśmy ci powiedzieć, ale... - ucięła pod groźnym spojrzeniem przyjaciela.
- Ale co? - wysyczał. - Baliście się, że się rozpłaczę?
- Nie. Harry, ja...
- Dosyć, nie muszę tego słuchać. Nic mi nie jest, idźcie sobie - przerwał jej brunet wściekłym tonem.
- Dobrze, przyjdziemy potem - westchnęła Hermiona i popchnęła rudzielca w stronę drzwi.
- Ten list co tata dostał... w nim było napisane, byśmy przywieźli cię tutaj.
- Niby z czyjego rozkazu? - warknął, domyślając się odpowiedzi.
- Dumbledore'a.
- Dumbledore'a - sarknął brunet. - Dobre sobie, jakby mógł decydować o mnie.
- Harry, co się z Tobą dzieje? Nigdy się tak nie zachowywałeś... - powiedziała cicho Hermiona, a Harry pojął o co jej chodziło.
- Wybaczcie - złapał się za głowę przymykając oczy. - Chyba jestem jeszcze zmęczony.
Dziewczyna wydawała się być nieprzekonana, natomiast rudzielca najwidoczniej usatysfakcjonowała ta odpowiedź.
- To my pójdziemy. Zdrzemnij się trochę, pogadamy potem - teraz to Ron ciągnął dziewczynę, nadal wpatrującą się w bruneta, w stronę drzwi.
Dźwięk zamykanych drzwi pobrzmiewał przez chwilę w dużym pomieszczeniu. Był w kwaterze głównej Zakonu Feniksa. Mimowolnie zacisnął zęby, by nie krzyknąć z rozpaczy, która w ekspresowym tempie go ogarnęła, przypominając o śmierci ojca chrzestnego.
- Przecież mieliśmy jechać do Nory! - jęknął żałośnie na głos, lecz na tyle cicho, by nie nikt nie mógł tego usłyszeć, poza jednym wiszącym nad głową portretem.
- Aż tak bardzo nienawidzisz mojego domu? - cichy męski głos rozległ się po pokoju, a brunet zdębiał. Ze łzami w oczach odwrócił się i spojrzał prosto w znajome mu od niedawna jasne oczy. - Nie płacz, Harry.
- Syriuszu, ja tylko... - uciął gdy głos mu się załamał, a jego ciałem wstrząsnął szloch.
- Zawołałem twoich przyjaciół. Oni ci pomogą, pogadamy kiedy indziej, przyrzekam. Teraz to dla ciebie za dużo. Do widzenia, Harry - mówiąc to zniknął ponownie za ramą obrazu. Drzwi znowu się otworzyły, tym razem z impetem, i cała gromada ludzi aż się wsypała do pokoju. Brunet nadal z zakrytą twarzą dłońmi wyprostował się i powoli położył ręce wzdłuż ciała. Wziął głęboki oddech i spojrzał na przybyłych z udawanym gniewem. Na ten widok Hermiona sapnęła, a reszta stała zaniepokojona.
- Bawi was patrzenie na szesnastoletniego chłopaka płaczącego z byle powodu? - Harry starał się brzmieć stanowczo, ale jego wyraz twarzy mówił coś w stylu: Potrzebuję pomocy.
- O co się wściekasz, Potter? - głos znienawidzonego nauczyciela eliksirów przebił się przez gwar cichych rozmów innych obecnych.
- O, Mistrz Eliksirów Hogwartu we własne osobie, jak miło - młody Potter uśmiechnął się psotnie, ukazując szereg białych zębów, a w jego oczach pokazały się wesołe ogniki, takie same jakie są często widziane w niebieskich oczach dyrektora szkoły.
- Wstrętny bachor - tylko ciemnowłosy mężczyzna potrafił zawrzeć tyle jadu w kilku słowach.
Wszystkie osoby opuściły pokój uspokojone, a Harry czuł się nadal zmęczony, więc postanowił pójść do łazienki wziąć prysznic. Odrzucił kołdrę, wysunął nogi za brzeg łóżka i niepewnie zaczął się podnosić. Stanął na własnych nogach, zrobił krok do przodu i niespodziewanie upadł z cichym sykiem. Ręka automatycznie sięgnęła do bolącego miejsca i dotknęła czegoś ciepłego i mokrego. To była krew. Krwawił z prawego boku.
- Cholera - zasyczał.
W tej właśnie chwili ktoś wszedł do pokoju.
- Język, Potter. Co ty robisz na podłodze? - zapytał w drzwiach Snape, spoglądając na skulonego bruneta.
- Profesorze, ja... krwawię.
- Cholera - sapnął, kładąc pospiesznie na stoliku nieopodal fiolki z eliksirami, które przyniósł, i podbiegł do chłopaka. - Jak to się stało?
- Nie mam pojęcia, profesorze. Wstałem tylko. Chciałem pójść do łazienki i nagle mnie zabolał bok - chłopak był wyraźnie przestraszony.
Mistrz Eliksirów wziął lekko chłopaka na ręce i położył z powrotem na łóżku, przywołując różdżką eliksiry, które niedawno przyniósł.
- Wypij - podał chłopakowi eliksir uspokajający i inny, którego chłopak nie mógł rozpoznać. Harry posłusznie wypił oba i poczuł się bardzo senny. Chwilę potem już spał.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 06.03.2014 17:27
Muszę Cię pochwalić za dialogi. Wiesz jak je pisać (od strony "technicznej";), a to już duży plus. Z przecinkami też źle nie było. Podstawowy warsztat masz dobry.
Nie podobały mi się niektóre zdania. Po pierwsze, piszesz tasiemce. Spróbuj czasem sobie tak usiąść i na głos poczytać takie długie zdania - zmęczysz się, wierz mi. Takie czytanie jest męczące. W mało której książce autorzy korzystają z tasiemcowych zdań. A często przecież można je ładnie rozbić tak, że nie tylko czyta się lepiej, ale daje to lepszy wydźwięk dla całej historii. Polecam spróbować ;)
Nie podoba mi się też Twój Harry. Jest jakiś taki mało potterowy. Ogólnie jako bohater jest okej, ale wolałabym chyba, by był kim innym. Potter co prawda była czasem rozkapryszony, ale nie aż tak. I ja rozumiem, że nagle coś się w nim zmienia na skutek tej Mrocznej Magii, ale jednak brakuje mi chociaż stopniowego opisu tej przemiany. A nagle pufff! Harry zachowuje się jak nie Harry. Nieco mi to przeszkadzało ;)

Czekam na kolejną część!
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 06.03.2014 17:32
Nie wiem co mam o tym myśleć... Zgadzam się z Ang, że Harry jest za mało sobą, ale zgrzytają mi tu też inne postacie. Całość jest tez taka chaotyczna, ciężko mi to ocenić. No nic pisz dalej, zobaczymy jak Ci wyjdą kolejne części, powodzenia ;]
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 06.03.2014 19:41
Zgadzam się z poprzedniczkami. Harry jest zdecydowanie za mało sobą. Nie podoba mi się, że tak nagle stał się rozkapryszony i tak zwyczajnie daje się pobić Dudleyowi? Nie, to w ogóle do niego nie pasuje I w ogóle razi mnie ciągle używanie słowa "brunet".

- Aż tak bardzo nienawidzisz mojego domu? - cichy męski głos rozległ się po pokoju, a brunet zdębiał. Ze łzami w oczach odwrócił się i spojrzał prosto w znajome mu od niedawna jasne oczy. - Nie płacz, Harry.


Z tego co wiem Syriusz miał szare oczy, a szary jasnym kolorem chyba nie jest. I dlaczego to jest w kategorii romans? Czyżbym miała powody obawiać się kolejnego Snarry??? Czekam na kolejną część. :)
avatar
Prefix użytkownikaFantasya  dnia 07.03.2014 07:08
Wiesz, ja widzę Syriusza jako niebieskookiego, nie wiem czemu, ale tak mi się ubzdurało i wątpię, czy zmienię moje widzimisię xD
A w kategorii romans, bo to będzie Drarry ^.^
avatar
Smierciojadek  dnia 07.03.2014 12:12
Po pierwsze - to na pewno lepsza część od poprzedniej. Tzn. od prologu. Powiedzmy, że tutaj to ma jakiś sens i mniej więcej mamy zarysowane pewne cechy charakteru postaci. Ja osobiście bardzo lubię rozbudowane i długie zdania, ale trochę się w tym wszystkim gubisz i niepotrzebnie mieszasz. Czasami faktycznie nie wiadomo, o co chodzi, a gdybyś to rozbiła albo przeinaczyła zdanie, może by się dało to uratować. Przykład:

- Wcale się tobą nie interesuję, tylko dobrze się bawię, gdy patrzę jak cierpisz.

4 czasowniki w jednym zdaniu, zgromadzone w zasadzie obok siebie. Brzmi źle.

Dziewczyna wskazała palcem na obraz wiszący nad łóżkiem, na którym był właśnie Harry.

Tutaj może nie tyle co niepoprawnie rozbudowane zdanie, ale brakuje logiczności. Czytając to, uznałam, że na obrazie jest Harry. A to to przecież chodziło, że jest na łóżku. Niefortunne połączenie.

Niestety jest także mnóstwo błędów interpunkcyjnych:

Nie wiedział, dokąd ma iść.


Wiedział, że rozpamiętując to, przysparza sobie cierpień.


Sam nie wie, jak długo szedł.

Tutaj jeszcze pomieszane dwa czasy. Powinno być nie wiedział.

- Cześć, Harry.


To tylko kilka przykładów. Musisz trochę na tym popracować. Albo zrezygnować ze złożonych zdań, bo trochę Ci szwankuje ich poprawne konstruowanie.

Czekam na następną część, chociaż martwi mnie to, że to Drarry. jezyk
avatar
Prefix użytkownikaFantasya  dnia 07.03.2014 20:28
Bardzo dziękuję za wypominanie błędów, uczę się dzięki temu :)
Konstruktywna krytyka buduje.
Pozdrawiam.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 09.03.2014 13:53
Hm, no dobrze, to teraz ja. Co do dialogów, o których wyżej pisała Angelina - wcale nie są do końca poprawne.

To my pójdziemy. Zdrzemnij się trochę, pogadamy potem - teraz to Ron ciągnął dziewczynę, nadal wpatrującą się w bruneta, w stronę drzwi.


- Popaprany sadysta! Nie dotykaj mnie tymi ohydnymi łapskami! - złość chłopaka wylała się z niego gwałtownie.


- Wcale się tobą nie interesuję, tylko dobrze się bawię, gdy patrzę jak cierpisz - obleśny uśmiech zagościł na tłustej twarzy Dudleya.


Narracja w tego typu dialogach rozpoczyna się od dużej litery. Natomiast faktycznie na plus jest to, że ogólnie z dialogami radzisz sobie całkiem dobrze.

Kolejna sprawa jest taka, że mnie jest mimo wszystko trochę ciężko uwierzyć w autentyczność niektórych zdań, czy dialogów. Bardzo zgrzytał mi list, który Harry napisał do Rona i Hermiony - brzmiał jakoś strasznie oficjalnie i zupełnie mi to nie pasowało do Pottera. Tak jakby pisał do obcych ludzi. No i jeszcze wylewanie żalu na Dudleya, kt. w ogóle nazwał w liście kuzynem. To mnie nie przekonuje. Reszta błędów została już wypisana wyżej, więc nie będę się w to zagłębiać, ale taka rada ode mnie - postaraj się bardziej oddawać emocje, czy w ogóle stosunek Harry'ego do swoich przyjaciół. Bo w ogóle nie ma między nimi żadnego połączenia, póki co. Jest tak jakoś strasznie... sztywno. No, ale teraz pójdę sobie do drugiej części, to zobaczymy, co z tego wyniknie : D. Powodzenia.
avatar
Prefix użytkownikaNatka2211  dnia 19.09.2014 19:15
Dobry pomysł na FF. Ciekawe, pisz dalej. Nie wpadałbym na taki pomysł, ale na prawdę ekstra!
avatar
Prefix użytkownikaAnn Weasley  dnia 05.12.2014 08:21
Podoba mi się Twój styl pisania. Pokazujesz bohaterów jak ty ich widzisz, za co u mnie masz plusa. Nie ocenię tego, ponieważ nie umiem. Dialogi wychodzą Ci. Naprawdę nieźle!
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 06.12.2014 12:37
Nawet ciekawy tekst, nie powiem. Dialogi takie jak trzeba, nic im nie można zarzucić. Jeśli chodzi o to że ma z tego wyjść parring Drarry, to hmm, niesmaczne, ale niech będzie taki niż jakiś gorszy, który na samym starcie mógłby zniechęcić do czytania.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 12.07.2015 14:21
Część mi się podobała, choć jest kilka niezgodności z książką. Z tego co mi się wydaje Syriusz nie zginął z użyciem Avady Kedavry, no i w mugolskiej dzielnicy skoro Harry ich widział to raczej zachowywali by się cicho, zwłaszcza, że na Privet Drive ludzie są ciekawscy. Porzucając pierdoły początkowo byłem niemal pewien, że trafią do Nory, zwłaszcza jak opisałaś dobry sen Harry'ego - myślałem, że wróci tam gdzie nie wszystko na każdym kroku będzie przypominać mu Syriusza, a oni biorą go domu gdzie wszystko przypomina zmarłego ojca chrzestnego i dziwią się, że wybucha. Zwłaszcza Hermiona akurat w takiej sytuacji, gdy był dręczony przez kuzyna, a uciec nie może do szczęśliwej Nory, ale do domu gdzie ponury skrzat pewnie będzie bredził o Syriuszu, a Harry'emu wszystko przypomina Blacka. Przebity bok skojarzył mi się z Chrystusem, nie wiem czy takie było zamierzenie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.24